Zakochanie

szkolenia warsztaty terapia

Zakochanie

zakochanie

Wybór partnera życiowego jest ważny ale równie ważne jest to, co wydarzy się tuż po wyborze. A wydarzy się coś niezwykłego, nietuzinkowego, pięknego i słodkiego zarazem. To stan zakochania, w którym dominuje pobudzenie emocjonalne, namiętność, intymność, idealizacja partnera oraz skupienie niemal całej uwagi na realizacji namiętnych potrzeb. Postrzegamy wówczas wybranka jako cudownego i niezwykle przystojnego. Ewentualne jego wady przekuwamy w zalety, a niepokojące zachowania usprawiedliwiamy czynnikami zewnętrznymi.

Jak długo trwa zakochanie?

Zakochanie to stan dostarczający wiele przyjemności ale ponieważ cechująca go namiętność jest dość dramatyczna w swoim rozwoju, może także stanowić źródło cierpienia lub tęsknoty. Niemniej zapewne z przyczyn biologicznych pożądanie i pragnienie scalenia się z ukochanym partnerem stanowi niezbędne preludium do utworzenia związku. Przynajmniej na pierwsze cztery lata. Dlaczego? Jeśli ufać badaniom, zakładającym że człowieka charakteryzuje co prawda monogamiczność ale seryjna, to siła namiętności słabnie właśnie około czwartego roku trwania relacji. Tyle czasu właśnie potrzeba, aby dziecko w rozwoju osiągnęło wystarczającą samodzielność.

Nie oznacza to jednak, że biologia tak determinuje związek, że nie możemy już nic zmienić. Od naszej woli i decyzji zależy to, czy będziemy podsycać ogień namiętności i od czasu do czasu ponownie zakochiwać się w swoim partnerze. Tak, aby świadomie czerpać wspólnie satysfakcję z długotrwałej relacji z jednym partnerem. Poza tym nie tylko namiętność może stanowić spajające źródło przyjemności. W związkach z dużą konfluencją dominuje także intymność. To „wpuszczanie” partnera do swojego intymnego świata stanowi podstawę zaufania, zrozumienia, troski i wybaczania.

W jaki sposób izolacja społeczna wpływa na związek w początkowej fazie namiętności i zakochania?

Podsyca emocje

Jeśli ktoś zakochał się tuż przed izolacją społeczną (a może w trakcie) i przyczyny zewnętrzne rozdzieliły go z ukochanym w fazie, kiedy mocno pragnie bliskości partnera, to przeżywa zapewne silne i trudne emocje. Rozdzielanie zakochanych jest po prostu nieludzkie i wyobrażam sobie, jak na każdym poziomie – cielesnym, duchowym i emocjonalnym tęsknota staje się dyskomfortem nie do zniesienia. Nie tylko zresztą tęsknota ale także inne uczucia fazy zakochania w izolacji stają się wyjątkowo silne. Ograniczenie lub brak możliwości wspólnego spędzania czasu mogą podsycać uczucia niepokoju i zazdrości o partnera.

Przeszkody wzmacniają

Izolacja jest przeszkodą a ponieważ nic bardziej nie podsyca namiętności kochanków niż przeszkody w ich miłości (przypomnijcie sobie historię Romeo i Julii), to w początkowej fazie będzie wpływała zapewne pozytywnie na relację. Wzmacniając ją i jeszcze bardziej stawiając w opozycji do reszty świata. Jednak, aby przeszkody w miłości działały na jej rzecz powinny być dla partnerów możliwe do pokonania i nie przytłaczające. Ich zbytnia intensywność i wydłużanie w czasie osłabiają uczucie.

Energia zakochania

Wzmożone i nierozładowane pobudzenie emocjonalne i związana z nim energia będą domagały się wysycenia. Ponieważ energii zakochania nie można nieustannie przechowywać na czas, kiedy będzie możliwa jej realizacja, może pojawić się w związku z tym frustracja, uczucia złości lub smutku. Być może nagromadzona energia zacznie stopniowo zanikać wraz z zakochaniem? Być może nagromadzone uczucia i pożądanie zrealizowane zostaną w relacji z innym obiektem?

Sublimacja namiętności

Zakochanie i namiętność stanowią ważny element relacji. Nie zawsze stanowią jednak podstawę związku. W kulturach  kolektywistycznych tę fazę traktuje się z dystansem a zakochanie się nie jest traktowane jako niezbędne do założenia rodziny. Zupełnie inaczej tę kwestię postrzegamy w Polsce. Marzymy o namiętnej, romantycznej miłości i nie wyobrażamy sobie, aby jej nie przeżyć.

Warto zatem podjąć działania, aby w czasie izolacji zadbać o niewysyconą energię poprzez jej  sublimację w postaci różnych bliskich nam aktywności. Możemy na przykład rozmawiać (to zawsze się sprawdza) telefonicznie, online lub pisać miłosne listy. Możemy również organizować romantyczne randki online. Osobno ale towarzysząc sobie przy kolacji i czerwonym winie. Kreatywnie podejść do kwestii własnych intymnych rytuałów. Pisać wiersze, malować, rysować albo komponować muzykę. Zaskakiwać partnera drobnymi prezentami przesłanymi pocztą, wyrazami tęsknoty, zainteresowania, które będą podtrzymywać namiętność. Możemy także energię i uwagę przekierować na plany, jakie zrealizujemy wspólnie po izolacji. Słowem, podejmować wszelką aktywność, dzięki której poczujemy bliskość, zainteresowanie i miłość partnera.


Źródła:

  • B.Wojciszke, Psychologia miłości, Gdańskie Wydawnictwo Psychologiczne, Sopot 2009, 1994

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *